rss

Kategorie

Znajomi

Archiwum

Tagi


Kalendarium

Grudzień
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

07 mar

Pokazy lotnicze w obiektywie

Tagi: fotografia lotnicza. lotnictwo, pokazy lotnicze

Kategoria: lotnicze

Fotografią lotniczą zajmuje się od ponad 10 lat. W zasadzie najpierw była miłość do lotnictwa a później dołączyła do tego fotografia. Moje pierwsze pokazy lotnicze to była dość duża międzynarodowa impreza w Dęblinie. Mając 12 lat pierwszy raz widziałem na żywo piekielnie głośne odrzutowce w powietrzu i od tamtego czasu uwielbiam zapach nafty lotniczej i huk myśliwców na dopalaczu. Potem był jeszcze Mielec, Radom, pokazy na lotnisku w Masłowie połączone z Targami Zbrojeniowymi, pierwsze Efy, szwedzkie Vigeny i Gripeny, sporo rosyjskich Migów i Suk, Tornada i francuskie Mirage. Miałem jeszcze okazje oglądać w powietrzu prototyp polskiego samolotu treningowego IRYDA, który niespełna 2 lata później został na zawsze uziemiony. Zawsze na tych imprezach towarzyszył mi aparat, niestety była to zwykła "małpka" a fotografie z tamtych czasów mają charakter pamiątkowy. :):) Wtedy żywo interesowałem się również redukcyjnym modelarstwem lotniczym i moje fotografie dotyczyły głownie detali samolotów służąc mi jako dokumentacja przy późniejszej budowie modelu.

Kiedy w 1999 roku zacząłem interesować się fotografią, w naturalny sposób połączyłem obie pasje. Do swojej pierwszej lustrzanki z autofokusem, CANON EOS 300, dokupiłem obiektyw 80-200mm Canona i wyruszyłem do Radomia na AIR SHOW. Naświetliłem 6 klisz podczas jednego dnia pokazów, i po wywołaniu filmów efekt mnie zadziwił. Zdjęcia były ostre i w miarę czytelne, w porównaniu z kompaktem, ale i tak materiał pozostawał jeszcze wiele do życzenia.:):) Zdjęcia robione pod światło, bo tak jest usytuowany sektor dla widowni w Radomiu i dość duża odległość od pasa spowodowały, że ze zdjęć samolotów w locie niewiele można uznać za perełki.:) Nie zrażało mnie to i już rok później znów zawitałem do Radomia by próbować swoich sił z drugiej strony pasa i wzdłuż ścieżki schodzenia. Efekty były podobne bo ogniskowa 200mm to za mało by uzyskać dobre zbliżenie a jakość Kitowych obiektywów przy tak ekstremalnych warunkach (ciemny obiekt na jasnym niebie) nie pozwalał rozwinąć skrzydeł.


Kilka lat później poznałem TOMPACa ( http://www.tompac.pl ), faceta który miał dużo większe doświadczenie z fotografia lotniczą ode mnie i nie bał się dzielić tą wiedzą. Dzięki tej znajomości nauczyłem się kreatywnie patrzeć na fotografię lotniczą. Pierwsze zagraniczne pokazy zaliczyłem w ... roku na ILA w Berlinie. Wyjazd był mocno szalony i wymaga osobnej relacji więc jeszcze do tego wrócę, ale tam właśnie zrobiłem swoje pierwsze zdjęcia lotnicze, które do dziś lubię i które znajdują się w moim portfolio. Mimo, że były to jeszcze czasy fotografii analogowej, to przyzwoity obiektyw Minolta 100-300mm, skanowanie klisz i komputerowa korekta sprawiły, że złapałem bakcyla na poważnie. Kolejne lata obfitowały w częstsze wyjazdy na pokazy, w tzw między czasie z analogowej Minolty 7 przesiadłem się na cyfrówkę co jeszcze bardziej zachęciło mnie do zabawy w fotografowanie samolotów.

Traktuję to nadal jako hobby, z roku na rok sprawia mi to coraz większą frajdę. Pozwoliło mi to też poznać wielu ciekawych ludzi, nawiązać wspaniałe przyjaźnie.

Postaram się teraz częściej sięgać do zgromadzonego archiwum RAWów i na nowo przeżywając minione pokazy lotnicze, relacjonować co poniektóre ciekawsze wyjazdy. A tymczasem szykujące się do powrotu do macierzystej bazy po 2-dniowych pokazach, CIAF Air Show 2007, czeskie JAS-39 GRIPEN.



Dodaj komentarz do wpisu:

WIKTOR TASZŁOW | PHOTOGRAPHY BLOG © 2012